wtorek, 7 czerwca 2011

Illayaraja - po prostu Maestro

Kiedyś myślałam, że nie ma lepszego od Rahmana. A potem...potem poznałam Illayaraję. Znaczy muzycznie oczywiście:D I dopiero się zachwyciłam:)
Zgodnie z zapowiedzią skromny i wielce subiektywny przegląd twórczości Mistrza. A zacznę od tego, co pewnie mniej popularne, za to czemu ostatnio coraz bardziej się przysłuchuję - czyli nie od piosenek, a od filmowych backgroundów. Za to rozpocznę od czegoś najbardziej chyba oczywistego w tym zakresie, czyli od Illayrajowych podkładów do Ratnamowych filmów:)
Ich pierwsza współpraca, czyli Pallavi Anu Pallavi:


Urokliwy temat z Nayagana:

 
Motyw tytułowy z mojego ukochanego Mouna Raagam:


Tętniące życiem Thalapathi:


Motyw tytułowy z jedynego filmu telugu Maniego- Geetanjali:


I - zmieniając klimat i wychodząc już z Ratnama - coś Kamalowego: Kaakki Sattai:


I -ciągnąc te klimaty muzyczne- choć zmieniając aktora - Nallavanukku nallavan:


A teraz Satyarajowe Poovizhi Vasalile:


I En Bommukkutty Ammavukku (z fragmentem filmu):


Background z Bhatarajiowego Muthal Mariyathai:


Gopura Vaasalil,czyli tamilski film Priyadarshana (i remake mallu oczywiście:P):


 To już pewnie bardziej znane, czyli Hey, Ram!
 

I background z Sethu Bali:


No i w ten sposób cała notka zeszła wyłącznie na backgroundy do tamilskich rzeczy (na dodatek wcale nie wyczerpując tematu).. Well, trudno, znaczy telugowe będą w kolejnej części:)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza