sobota, 3 grudnia 2011

Hołd dla kina w 'Veyil'

Jeden z bohaterów tego świetnego filmu, o którym pisałam już dawno temu, kocha kino (i ma to znaczący wpływ na jego życie). Stąd w Veyil nie brak filmowych smaczków. Przy powtórce zwróciłam na nie szczególną uwagę:)

Pierwszy pokazywany na ekranie seans filmowy. MGR oczywiście:)
A tu bohater będzie przez lata pracował
Magiczne miejsce od środka...
a tak wyświetla się filmy...
Dostarczanie do kina cennej kopii nowego hiciora:)
Mijają lata, zmieniają się plakaty...


 
...i  idole do naśladowania..
A na koniec przecudny klip z miłością w kinie - w sensie dosłownym;)


I jak tu nie kochać kina?:)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza