niedziela, 24 września 2023
'Ponniyin Selvan' p. 1 & 2 - epicki fresk Maniego Ratnama
poniedziałek, 20 lutego 2023
Swarna Kamalam (1988) - by talent stał się pasją, czyli Vishwanathowa pochwała sztuki klasycznej
Uzupełniania opinii o filmach jednego z moich ukochanych indyjskich reżyserów - K, Vishwanatha ciąg dalszy. Dzieło stało się jeszcze ważniejsze, bowiem od 2 tygodni Mistrza nie ma już wśród nas. Ale jego filmy zostaną na zawsze.
Bohaterką filmu jest Meenakshi
- młoda dziewczyna pochodząca z ubogiej ale artystycznej rodziny.
Ojciec - emerytowany nauczyciel tańca klasycznego - dał swym dwóm córkom
to, co miał najcenniejszego - swoją wiedzę i umiejętności. Jedną
wykształcił bowiem w śpiewie karnatycznym a rugą w tańcu klasycznym.
Tyle, że w przeciwieństwie do ojca i siostry, dla których sztuka jest
wszystkim, Meenakshi nie znosi tańca klasycznego. Nie widzi w nim sensu,
uważa za coś niepraktycznego. Wolałaby żyć nowocześnie, jak inni młodzi
ludzie, może wyjechać, zrobić gdzieś karierę... Tańczy, bo nie umie
powiedzieć 'nie' (znaczy wprost, bo różne dziecinne 'sztuczki' to jak
najbardziej stosuje) ale nie wkłada w to serca. I to widać... Chandram
to jej nowy sąsiad. Malarz, ale nie taki artystyczny, tylko bardziej
'użytkowy' (znaczy maluje różne standy i plakaty - choćby filmowe). Jest
zachwycony talentem Meenakshi i uważa, że dziewczyna nie powinna go
marnować, bo on czyni ją wyjątkową. Tylko jak przekonać o tym samą
Meenakshi?
Ciekawy jest też wątek pewnej Amerykanki, która od lat przyjeżdża do Indii, żeby poznać jej kulturę i tradycję. Wkłada w to dużo wysiłku. Bo często już tak jest, ze ktoś kto ma coś 'pod ręką' tego nie docenia, a inny potrafi przejechać za tym pół świata, czyż nie?
Poruszająca jest też scena w urzędzie, gdzie emerytowani nauczyciele zgłaszają się po obiecaną pomoc finansową od państwa. Aż by się chciało zdjąć buta z nogi!
Albo piękna scena prośby o rękę ukochanej, której może się zaoferować tylko jedną cenną rzecz. Ale za to jaką!
Grający Chandrama Venky jest uroczy ale ten film należy do Bhanupryi. Nadąsanej, obrażonej, zrozpaczonej, pełnej nadziei czy uśmiechniętej....w jej twarzy można wyczytać wszystko. A dodatkowo Bhanupriya jest jeszcze faktycznie wykształconą tancerką klasyczną. I jak ona tańczy!
Cały film dostępny na YT (z ang napisami).
Gorąco polecam tym, którzy chcą od kina niebanalnych wrażeń :)

