niedziela, 9 maja 2021

Avakai Biryani (2009) - do leniwego smakowania

Odkryłam właśnie ze zgrozą, że nie mam tu notki o filmie, od którego to pochodzi tytuł tego bloga. Zatem czym prędzej nadrabiam to rażące niedopatrzenie!
 
Reżyser tego filmu, Anish Kuruvilla, jest uczniem Sekhara Kammuli. To widać. Nawet bez wiedzy o tym związku obu panów skojarzenie z Kammulą przyszłoby mi pewnie do głowy. Bo to podobnie delikatnie snuta opowieść.

W prowincjonalnym miasteczku Devarakonda w AP najważniejszą osobą jest Masterji. On tu rządzi, on daje pracę prowadząc m.in. interes z rykszami. Kierowcą jednej z nich jest Akbar - młody, porządny chłopak, który marzy jednak o czymś więcej, chce bowiem dostać się na studia (choć śmieją się z niego, po co mu dyplom w rikszy) - niestety oblewa kolejne podejścia...
Tymczasem do miasteczka sprowadza się rodzina Lakshmi. Dziewczyna wpada w oko Akbarowi, a i on nie jest jej obojętny. Tylko, że Akbar jest muzułmaninem a ojciec Lakshmi - uważając ich na fali terrorystycznych zamachów za 'niebezpieczny element' - każe się swojej rodzinie trzymać od wyznawców islamu z daleka...

'Avakai Biryani' to jednak nie tylko historia rodzącego się uczucia (pokazanego bardzo delikatnie i niewinnie, a jednak bardzo zmysłowo), ale także opowieść o tolerancji, o tym że trzeba widzieć przed wszystkim człowieka a nie jego religię, a także że warto walczyć o swoje marzenia i że warto czasem odważnie zaryzykować, powiedzieć co się myśli, bo to może coś zmienić.

Bardzo podobała mi się postać Akbara. Z jednej strony uczynny, życzliwy innym, ale jednak potrafi i upomnieć się o coś, publicznie zabrać głos i głośno powiedzieć np. czego oczekuje od rządzących. Taki młody idealista. I tacy właśnie ludzie mają szansę zmienić coś na lepsze. Grający go Kamal Kamaraju (znany pewnie niektórym z mało sympatycznej roli w 'Godavari') spisał się tu świetnie i włożył w tę postać dużo ciepła, ale i stanowczości. 
 

 
Z kolei Lakshmi to taka zwyczajna dziewczyna, bardzo różna od tych 'ładnych, wyfiokowanych lal' przy hirołach. Chodzi zwykle w tradycyjnych strojach (sari czy salwarach), a Akbar zdobywa jej uczucie stopniowo, swoim zachowaniem, ambicjami, dobrocią. Lakshmi po prostu widzi w nim kogoś godnego uczucia, dobrego partnera życiowego i to zdaje się przeważać początkowe opory związane z tym, że wyznaje on religię, przed która jej ojciec ją ostrzegał. Jednak nie czuje się gotowa zrywać także więzi ze swą rodziną, która jest dla niej przecież ważna. Bindu Madhavi to debiutantka i rodowita telużanka (choć nie mówi w filmie własnym głosem). Jest śliczna i bardzo naturalna.
 


Jak już wspomniałam ten film to taka powoli, wręcz leniwie snuta opowieść o specyficznym klimacie (zresztą to jej zarzucano w większość recenzji - za wolne tempo właśnie). Mnie tam to urzekło (choć zdaję sobie sprawę, że pewnie taki film nie jest dla każdego i faktycznie niektórych może znudzić).
 
Ważnymi atutami filmu są na pewno przepiękne zdjęcia (jak z bajki) oraz świetna, niezwykle nastrojowa, magiczna wręcz muzyka, która zachwyciła mnie od pierwszego przesłuchani.


A co oznacza smakowity tytuł filmu i dlaczego wzięłam go na tytuł bloga? Otóż avakai to rodzaj pikli opartych na połączeniu mango i nasion musztardy (w filmie robi je i sprzedaje Lakshmi), biryani - wiadomo, danie z zapiekanego ryżu z różnymi dodatkami. Obie rzeczy osobno smakowo wydają się być 'z zupełnie różnych parafii' - tak jak bohaterowie filmu, ale razem tworzą ciekawą nową potrawę (charakterystyczną zresztą dla kuchni z okolic Hajdarabadu - vide fotka obok). I tak widzę moją pasję do kina indyjskiego - jako mieszanie różnych, pozornie nie przystających do siebie rzeczy, by uzyskać nową ciekawą kombinację smaków.

sobota, 13 marca 2021

Wykształcenie południowoindyjskich aktorek

Pora na edukacyjny przegląd pań. Warto tu pamiętać, że w przypadku aktorek zdobycie akademickiego wykształcenia jest dużo trudniejsze, ponieważ wciąż rozpoczynają one swe kariery filmowe wcześniej, zatem chcąc ukończyć także jakieś studia muszą zwykle robić to równolegle z pracą na planach (podczas gdy mężczyźni spokojnie mogą zacząć aktorską karierę dopiero po studiach).

 

Anjali - licencjat z matematyki (Ćennaj)

Anu Emmanuel – licencjat (BSc) z psychologii (Texas College)

Anushka Shetty – licencjat z aplikacji komputerowych (BCA, Mount Carmel College, Bengalur).

Asin – licencjat z literatury angielskiej (St. Teresa's College w Koczinie)

Genelia - licencjat z zarządzania (St.Andrews College).  Prócz tego uprawiała lekką atletykę (poziom stanowy) i football (poziom krajowy)


Gopika – socjologia (Calicut University)

Ileana - licencjat (korespondencyjnie, Bombaj university)

Jyothika – nieukończona psychologia (Mithibai College of Arts, Mumbaj)

Kajal Aggarwal – licencjat z mass mediów (K.C.College, Mumbaj)

Kamalini Mukherjee - licencjat z literatury angielskiej, kształcona w bharatanatyam

Keerthy Suresh – projektowanie mody (Pearl Academy)

Lakshmi Manchu – licencjat z teatrologii (Oklahoma City University)

Mamta Mohandas - licencjat (BSc, Mount Carmel, Bengalur), kształcona w bharatanatyam

Meera Jasmine - przerwane w pierwszym semestrze studia zoologiczne

Namita - licencjat z literatury angielskiej, dodatkowo czarny pas w karate

Nayantara - licencjat z literatury angielskiej (Marthoma college w Thiruvalla)

Nazriya Nazim - kariera filmowa sprawiła, że porzuciła college

Padmapriya – MBA - finanse (Days Kirloskar Institute of Advanced Management Studies)

Priya Anand - dziennikarstwo i komunikacja (State University of New York at Albany)

Priyamani - licencjat z psychologii (na odległość), zawodniczka badmintona na poziomie krajowym


Rakul Preet Singh – honorowy tytuł z matematyki (Jesus and Mary College, University of Delhi) 

Rashi Khanna – licencjat z angielskiego (Lady Shri Ram College For Women)

Regina Cassandra – dyplom z psychologii (Women’s Christian College, Ćennaj)

Richa Gangopadhyay - dietetyka na Michigan State University.

Sada - przerwane w pierwszym semestrze studia informatyczne (SNDT College of Engineering, Mumbaj), kształcona w kathak

Sai Pallavi – medycyna (Tbilisi State Medical University)

Samantha – licencjat z handlu (Stella Maris College, Ćennaj)

Shriya - licencjat z literatury (Lady Shri Ram College  w Delhi), kształcona w kathak

Shruti Haasan – dyplom z psychologii (St.Andrews College, Mumbaj)

Swathi Reddy – licencjat z biotechnologii  (St.Marys College, Yousufguda)

Tamanna Bhatialicencjat (National College, Mumbaj) - studia na odległość

Trisha - BBA (niższy odpowiednik MBA, Ethiraj College, Ćennaj)

 


niedziela, 28 lutego 2021

Wykształcenie południowoindyjskich aktorów

Dawno temu, jeszcze na poprzednim blogu, zrobiłam taki edukacyjny przegląd kwalifikacji aktorów z południa Indii. Ponieważ bloxa dawno już nie ma, postanowiłam tę notkę trochę odświeżyć, uzupełnić i opublikować ponownie.


Aadhi - Bhavan's Vivekananda College, prawie profesjonalny krykiecista

Ajith Kumar - porzucił szkołę średnią (w 10 klasie), żeby pracować jako mechanik samochodowy

Allari Naresh - licencjat z handlu zagranicznego

Allu Arjun – BBA (niższy odpowiednik MBA, MSR College, Hajdarabad)

Arya – tytuł inżyniera (B.E, Crescent Engineering College w Ćennai)

Asif Ali - administracja w biznesie (Marian College, Kuttikkanam).

Balakrishna – licencjat (ponoć z literatury telugu)

Chiranjeevi - licencjat z handlu (B.Com, Sri Y N College, Narasapur, AP), dyplom instytutu filmowego w Chennai

Dhanush – nieukończona szkoła średnia (10 klas)

Dileep – magister historii ( M.A, Alluva and Maharaja College, Ernakulam)

Dulquer Salmaan - zarządzanie biznesem (BBA, Purdue University w USA)

Fahaad Fasil - magister filozofii (University of Florida)

Gopichand - inżynier mechanik (B.E , politechnika w Rosji)

Indrajith - dyplom z IT (Rajas Engineering College) 


Jayam Ravi - komunikacja wizualna (Loyola College, Ćennai), poza tym kształcony w sztukach walki i bharatanatyam.

Jayaram - licencjat z ekonomii

Jayasurya - licencjat z handlu (B.Com, All Saints College)

Kamal Hassan – 8 klas

Karthi Sivakumar - inżynier mechanik (Crescent Engineering College), potem magisterka z inżynierii przemysłowej (Binghamton University, USA)

Kishore - magister literatury kannada (Bangalore University). Przed trafieniem do filmu poza uczeniem literatury zajmował się też projektowaniem mody!

Mahesh Babu - licencjat z handlu (B.Com, Loyola College w Ćennai)

Mammootty - nieukończone prawo (Ernakulam Government Law College)

Mohan Babu - wychowanie fizyczne w Ćennai

Mohanlal – licencjat z handlu (B.Com, M.G. College, Thiruvananthapuram).

Nagarjuna - inżynieria mechaniczna (College of Engineering, Guindy, Ćennai). Plus inżynieria samochodowa (Eastern Michigan University, USA)

Narain- dyplom ze statystyki, kurs operatorski w Adyar Film institute

Nivin Pauly - inżynier elektroniki i komunikacji (Federal Institute of Science And Technology)


NTR Jr - nieukończona szkoła średnia (intermediate)

Pawan Kalyan - szkoła średnia (12 klas) bez matury, poza tym czarny pas w karate 

Prabhas - licencjat z handlu (B. Com, St Joseph’s college w Abids)

Prakashraj – chyba licencjat z handlu (St. Josephs College of Commerce, Bangalore) 

Prithviraj - przerwane studia informatyczne na University of Tasmania, Australia

Rajendra Prasad – dyplom inżyniera (Andhra University) 

Rajnikanth – szkoła podstawowa , dyplom Instytutu Filmowego w Madras 

Ram Charan - ukończona szkoła średnia (inter) 

Ravi Teja - przerwane studia humanistyczne (BA, Siddharatha Degree College)

Sarath Kumar – licencjat z matematyki (BSc, New College, Ćennai) 

Siddharth - licencjat z handlu (B.Com, Kirori Mal College, New Delhi) plus MBA (S.P Jain Institute of Management & Research, Mumbai)

Srinivas Avarasala - magister inżynierii mechanicznej (University of North Dakota) 

Sumanth – rozpoczęte studia inżynierskie (University of Michigan). Dyplom z reżyserii i scenopisarstwa (University of Columbia w Chicago)

Suresh Gopi - magister literatury angielskiej

Surya Sivakumar - licencjat z handlu (B. Com, Loyola College, Ćennai)


Thomas Tovino - inżynier elektroniki i komunikacji (college w Coimbatore)

Venkatesh - MBA w Monterey Institute of International Studies, USA

Vijay - nieukończona komunikacja wizualna (Loyola College)

Vijay Deverakonda - Badruka College of Commerce

Vikram - licencjat z literatury angielskiej (Loyola College, Ćennai) plus MBA

Vishal – licencjat z komunikacji wizualnej (Loyola College, Ćennai).

niedziela, 24 stycznia 2021

Shiva (1989/90) - Nagarjuna z łańcuchem w kultowym debiucie RGV

 

 

Jak doszło do powstania Shivy?

Po ukończeniu studiów inżynierskich Ram Gopal Varma otworzył wypożyczalnię kaset video, cały czas chodziło mu jednak po głowie nie tylko oglądanie ale i kręcenie filmów. Na szczęście miał ojca, który nie uważał, że to głupie mrzonki i na dodatek miał kontakty w branży filmowej (był kiedyś dźwiękowcem w należącym do Akkinenich Annapurma Studios) i zaprotegował syna jako asystenta reżysera. W Annapurnie RGV miał okazję m.in. poznać Nagarjunę, któremu zaczął przedstawiać swoje filmowe pomysły. Gdy Nagowi spodobał się koncept toczącego się w collegowym środowisku filmu gangsterskiego reszta potoczyła się błyskawicznie. Tak właśnie powstał Shiva, przełomowy film i dla RGV i dla całego kina telugu (to zwłaszcza technicznie). Ponieważ po wielkim sukcesie telugowej Shivy RGV nakręcił szybko jego bolly remake i oba filmy mają identyczny tytuł, tę samą główną obsadę (Nagarjuna, Amala, Raghuvaran, JD Chakravarthy) i w zasadzie bardzo podobną fabułę (o pewnych różnicach potem) - łącznie ze skopiowaną w remaku dużą częścią scen i klipów - moja notka uwzględnia, porównawczo, obie wersje.

Fabuła, czyli o czym jest ten film?


Od strony fabularnej Shiva to jakby połączenie obrazu gangsterskiego światka i skorumpowanego świata polityki (czyli motywu obecnego i w późniejszych filmach RGV) z jakże popularnym dziś w kinie telugu motywem 'jednego sprawiedliwego i niepokornego' (dzielnego studenta oczywiście:D), który postanawia stawić temu czoła. Shiva jako nowy student trafia do collegu, w którym terror sieje banda pod przywództwem JD. Formalnie są oni związkiem studenckim, ale jak się okazuje ich powiązania sięgają dużo wyżej (właśnie w świat gangsterki i polityki), tak że boją się ich nie tylko uczniowie, ale też nauczyciele. Ale Shiva oczywiście postanawia nie dać się zastraszyć i rozpoczyna ostrą konfrontację z JD... (rozpoczętą właśnie ową słynną sceną, w której Nag przygotowując się do walki ściąga łańcuch z leżącego obok roweru i owija sobie go wokół ręki).
 

Remake hindi (bo od tego zaczęłam - ma napisy :D)


Na początku było ciężko, jakoś w ogóle nie mogłam 'wejść' w klimat tego filmu.. Być może naczytawszy się o tym, jaki to ważny film w historii kina telugu, kultowy, trendsetter itp oczekiwałam nie wiadomo czego, a dostałam coś, co jest mi w sumie już teraz znane z wielu filmów południowych (i co z tego że późniejszych, znaczy że to raczej one wykorzystują motywy ze 'Shivy', skoro ja widziałam je wcześniej...). Choć najwięcej skojarzeń miałam jednak z czymś chronologicznie starszym znaczy z 'Pratigathaną' (a w sumie też jej bolly remakiem bo oryginału niestety nie oglądałam). Poza tym, że zamiast nauczycielki tu jest student, dużo elementów wyglądało bardzo podobnie: miasto rządzone przez zuego, zuy w collegu, który jest szefem związku studentów (a oni służą głównemu zuemu do różnych rozrób, znaczy są jego bojówkami więc nie można ich ruszyć) i ktoś nowy, kto chce z tym walczyć (tyle że więcej się bije, choć chce też ze zuym wygrać 'legalnie' przez wybory studenckie). I nawet jest uczciwy policjant, który chciałby coś zrobić, ale nie może, bo co kogo aresztuje, to dostaje telefon i musi go zwolnić. Nie zachwycał mnie też bardzo ani Nag ani Amala, która zdawała mi się bardzo sztampową heroiną, która nie wiadomo dlaczego 'poleciała' na hiroła (no, pewnie bo piękny i dzielny). Dopiero w drugiej połowie filmu zaczęło mi się naprawdę podobać. Rozpoczęła się konkretna akcja (piękna scena walki w deszczu!), podkreślana świetnym backgroundem, zrobiło się więc mocniej i mroczniej, i w końcu losy głównej pary bohaterów zaczęły mnie naprawdę obchodzić. No i absolutnie niesamowity Raghuvaran! Tak się nawet zastanawiałam, że przecież to taki ceniony odtwórca ról negatywnych a jakoś nie umiem przywołać z pamięci jakiejś jednej szczególnej jego takiej roli. To teraz już mam. Właśnie tę. Chodzące bezlitosne zło z fascynującym przerażającym wzrokiem. Ogólnie natomiast brakowało mi trochę w filmie kontynuacji pewnych wątków zarysowanych na początku, jakby pewne postaci trochę zbyt potem 'znikały' (JD czy brat Shivy).
 

Telugowy oryginał (saute)

 

I tu znów niespodzianka. Nie wiem czy dlatego, że tu z kolei nastawiłam się już na tą słabszą pierwszą część, czy że z powodu braku rozumienia dialogów trochę inaczej śledziłam film, ale od początku mnie bardziej zainteresował i jako całość wydał mi się bardziej 'równy'. Postaci bohaterów bardziej mnie od początku zainteresowały. W przypadku Amali różnicę mogą tu robić dwie rzeczy: primo - trochę inaczej pokazano jej poznanie się ze Shivą (bardziej naturalne mi się to wydało), a secundo - miała inny głos, mniej słodki i piskliwy (najprawdopodobniej to głos w bolly jest jej prawdziwym, a w telugu o dziwo podłożyli jej 'normalniejszy'). Z ważnych zmian aktorskich okazało się, że rolę graną w remaku przez Paresha Rawala w oryginale gra Kota Srinivas Rao i on podobał mi się bardziej, bo zagrał 'poważniej' a Paresh trochę jednak poszedł w kierunku przerysowania...
I kiedy tak spokojnie sobie porównywałam obie wersje, znienacka zaskoczono mnie jedną, naprawdę znaczącą zmianą w fabule! Która pozwoliła też na coś, czego mi brakowało w wersji bolly, znaczy jakiś udział rodziny (brata Shivy) i w drugiej części filmu. Różnica jest też w ostatniej scenie filmu. I po namyśle stwierdziłam, że najbardziej odpowiadałby mi mix znaczy zmiana w fabule z bolly, a końcowa scena w tolly :D
Wersja telugu jest również trochę inaczej kręcona, ciut surowsza, w bardziej przytłumionych kolorach (zaskakująco, ale to ta bolly wygląda moim zdaniem bardziej 'południowo').
 

Techniczna przełomowość Shivy i laury dla filmu 


Swój sukces i kultowy status film zawdzięcza w dużej mierze stronie technicznej. RGV nakręcił bowiem kino, jakiego dotąd nie było chyba nie tylko w AP, z dynamicznymi zdjęciami i pracą kamery (to RGV wprowadził do kina telugu steadycam) oraz nowoczesnym sposobem użycia i rejestracji dźwięku.   Nie zrezygnował jednak z tradycyjnych klipów (które, szczerze mówiąc, nie są w tym filmie koniecznie potrzebne).
Poza zarobieniem kupy kasy Shiva zdobył masę nagród, z Nandi dla najlepszego reżysera i scenarzysty (to dla Tanikelli Bharaniego) i National Award dla najlepszego filmu telugu na czele.
O znaczeniu Shivy dla tej kinematografii świadczyć może też fakt, że kilka lat temu Telugowie obchodzili z wielką pompą 25. rocznicę powstania filmu, a RGV nakręcił wtedy specjalny dokument o jego tworzeniu:
 

 

 Czy polecam i którą wersję? 


Owszem, ale chyba lepiej bez oczekiwań wielkiego kultowego dzieła (znaczy to jest dobry film, ale chyba nie tak odkrywczy i nowatorski dziś jak te 30 lat temu) i zdecydowanie porównawczo obie wersje.


niedziela, 17 stycznia 2021

Od "Alam Ara' po 'Baahubali': lista 70 ikonicznych filmów indyjskich

Bardzo lubię różne filmowe listy (zwłaszcza jeśli w przypadku kina w Indii obejmują faktycznie rzeczy z różnych kinematografii językowych). Parę lat temu zamieszczałam listę 100 najważniejszych filmów wg IBN live, teraz natomiast wyszperałam listę 70 takich filmów portalu Livemint. Akurat 70, bo powstała z okazji 70-lecia niepodległych Indii - czyli (jak każdy fan tego kina i kraju powinien łatwo sobie obliczyć) w 2017 roku. To oznacza, że w porównaniu z listą IBN - która kończyła się początkiem naszego stulecia - mamy tu ujęty trochę inny obszar czasowy. Ale niezależnie od tego także w 'części wspólnej' spotkać można oczywiście też inne tytuły. Ta lista jest również totalnie chronologiczna, czyli miesza filmy zrealizowane w poszczególnych językach, kierując się wyłącznie ich rokiem powstania. I - co dopiero nader ciekawe - zawiera nie tylko fabuły, ale także filmy dokumentalne!

 

Alam Ara (hindi, 1931, reż. A.Irani)
Pierwszy indyjski film dźwiękowy (i oczywiście także pierwszy z piosenkami - było ich 7)
Awaara (hindi, 1951, reż. Raj Kapoor)
Najsłynniejszy  chyba film Raja, wielce popularny także za granicą (wschodnią i zachodnią).
Do Bigha Zamin (hindi, 1953, reż. Bimal Roy) 
Klasyk neorealizmu w kinie hindi. Pierwszy indyjski film nagrodzony w Cannes.
Shyamchi Aai (marathi, 1953, reż. PK Atre)
Ta historia relacji syna z matką zdobyła pierwszego w historii Nationala dla najlepszego filmu.
Nagin (hindi, 1954, reż. Nandlal Jaswantlal)
Pierwszy muzyczny blockbuster. Film, dzięki któremu Vijayanthimala (grająca tu zakochaną adivasi) stała się gwiazdą w kinie hindi. 
Pather Panchali (bengalski, 1955, reż. S. Ray)
Czyli najsłynniejszy na świecie film Raya.
Pyaasa (hindi, 1957, reż. Guru Dutt)
Najsłynniejszy z kolei film Guru. Rzecz o bólu artysty. Doceniany i za fabułę i za stronę techniczną.
Do Ankhen Barah Haath (hindi, 1957, reż. V. Shantaram)
Słynny Shantaramowy klasyk zainspirowany prawdziwym eksperymentem (rodem z psychologii humanistycznej) z 'otwartym więzieniem' . Srebrny Lew w Berlinie i Złoty Glob w USA.
Mother India (hindi, 1957, reż, M.Khan)
Czyli Nargis jako wzorzec indyjskiej cierpiącej maa. I pierwsza nominacja do Oscara dla Indii. Mayabazar (telugu, 1957, reż. KV Reddy)
Inspirowany Mahabharatą telugowy multistarrer i muzyczny superhit wszech czasów. Pierwszy telugowy klasyk, który został odnowiony i pokolorowany (i to tak, że to nie boli!)
Madhumati (hindi, 1959, reż. Bimal Roy)
Napisany przez Ghataka (o czym mało kto wie) blockbuster, którego sukces utorował drogę filmom  z motywem reinkarnacji. Ściąga się z niego do dziś:P
Kaagaz Ke Phool (hindi, 1959, reż. Guru Dutt)   
Historia poniekąd autobiograficzna i największa kasowa porażka Guru, która dopiero z czasem zyskała należne uznanie.
Meghe Dhaka Tara (bengalski, 1960, reż. Ritwik Ghatak)
Najsłynniejszy film jednego z 'wielkiej bengalskiej trójcy', poetycki portret straty - tej osobistej i tej społecznej(bo podział Indii to wielka trauma także dla Bengalu).
Mughal-e-Azam (hindi, 1960, reż. K.Asif) 
Historyczny romans wszech czasów. Mega rozmach, mega zyski.
Gunga Jumna (hindi, 1961, reż. Nitin Bose)
Grający tu dakoitę Dilip jako pierwszy mainstreamowy anty-bohater w kinie indyjskim (późniejsze podobne role Biga czy SRK to stąd).
Bandini (hindi, 1963, reż. B. Roy)
Jeden z najlepszych filmów Bimala (mój osobiście ulubiony) z rewelacyjną, bardzo wielowymiarową rolą Nutan.
Haqeeqat (hindi, 1964, reż. Chetan Anand)
Jeden z pierwszych i najlepszych indyjskich filmów wojennych. A fanowsko dodam, że oto w końcu lista z dobrym wyborem ciekawych ról Dharmendry. 
Charulata (bengalski, 1964, reż. S.Ray)
Adaptacja klasycznej powieści Rabindranatha Tagore, uważana za jeden z najlepszych Rayowych filmów (znaczy przez tych co znają więcej niż jego trylogię Apu:P)
Chemmeen (malajalam, 1965, reż. Ramu Kariat) 
Osadzona w środowisku rybaków opowieść (adaptacja dostępnej i po polsku powieści) zwróciła uwagę reszty Indii, a i zagranicy (film trafił do Cannes) na kino mallu.
Guide (hindi, 1965, reż. Vijay Anand)
Adaptacja powieści Narayana to dowód na to, że obecna 'progresywność' kina hindi, czy łamiący konwenanse bohaterowie to nie taka znów nowość.
WAQT (hindi, 1965, reż. Yash Chopra)
Pierwszy bollywoodzki multistarrer (mogę złośliwie zauważyć, że kino telugu wyprzedziło tu bolly o kilkanaście lat?), który wprowadził bardzo popularny do dziś motyw 'zgubionego i odnalezionego' członka rodziny.
Enga Veettu Pillai (tamilski, 1965, reż. Chanakya)
Tamilski masalowy hit z MGR-em w podwójnej roli. Trochę dziwny wybór na 'społeczny image południowych gwiazd kina' zważywszy, że to remake telugowego Ramudu Bheemudu z NTRem (w kinie hindi powstało z tego Ram aur Shyam)
Teesri Manzil (hindi, 1966, reż. Vijay Anand)
Thriller z kultową rolą Shammiego i hitowymi piosenkami Burmana (i chyba przez to drugie na liście).
I am 20 (1967, reż. S.N.S. Sastry)
Prawdziwa niespodzianka na liście - krótkometrażowy dokument (!!!) w formule wywiadu z równolatkami kończących wówczas 20 lat niepodległych Indii. Jest dostępny na YT
India ’67 (1968, reż. S. Sukhdev)
I kolejny dokument na liście, tym razem prawie godzinny.  Pozbawiony komentarza montaż obrazków z codziennego życia w Indiach. Też dostępny na YT. 
Uski Roti (hindi, 1969, reż. Mani Kaul)
Reżyserski debiut Kaula bywa określany 'Pather Panchali' w kinie hindi.
Bhuvan Shome (hindi, 1969, reż. Mrinal Sen)
Słynny i przełomowy film cenionego bengalskiego reżysera, jeden z najważniejszych z nurtu 'nowej fali'.
Heer Ranjha (hindi, 1970, reż. Chetan Anand)
Klasyczna adaptacja słynnej pendżabskiej historii miłosnej, unikalność której polega na tym, że wszystkie dialogi są wierszowane (stworzył je Kaimi Azmi, uznany poeta urdu).
Pakeezah (hindi, 1972, reż. K.Amrohi)
Najsłynniejsza,'pożegnalna' rola Meeny Kumari jako cierpiącej kurtyzany. 
Swayamvaram (malajalam, 1972) reż. A. Gopalakrishnan)
Reżyserski debiut Adoora, który utorował drogę nurtowi parallel w kinie mallu.
Ankur (hindi, 1974, reż. Shyam Benegal)
Reżyserski debiut Benegala stał się kamieniem milowym dla nurtu kina parallel i Shabany Azmi jako 'twarzy' tegoż nurtu.
Sholay (hindi, 1975, reż. Ramesh Sippy)
Wiadomo: Śole są wszędzie^^
Ghatashraddha (kannada, 1977, reż. Girish Kasaravalli)
Przełomowy film dla nurtu parallel w kinie kannada. Opowieść o przyjaźni małego chłopca i ciężarnej wdowy. 
Amar Akbar Anthony (hindi, 1977, reż. Manmohan Desai)
Bo nie zna indyjskiego kina masala, kto nie zna filmów Desaia, a nie ma jak ten!
An Encounter with Faces (1978, reż. VV Chopra)
Kolejny krótkometrażowy dokument. O dzieciach z sierocińców. Nominowany do Oscara.
Gol Maal (hindi, 1979, reż. Hrishikesh Mukherjee)   
Klasyczna komedia w dobrym starym stylu. No i ten kult wąsa!
Arth (hindi, 1982, reż. M. Bhatt)
Najbardziej chyba uznany film Bhatta. Autobiograficzne studium małżeńskiego trójkąta z wybitnymi rolami Shabany i Smity. 
Aparoopa (assamski, 1982, reż. Jahnu Barua)
Reżyserski debiut najbardziej uznanego reżysera kina assamskiego. 
Moodram Pirai (tamilski, 1982, reż. Balu Mahendra)
Kultowa tamilska love story z wielkimi rolami Kamala i Sridevi.
Ardh Satya (hindi, 1983, reż. Govind Nihalani)
Ten gorzki policyjny dramat społeczny Nihalaniego robi wrażenie do dziś. Także za sprawą wybitnej roli Oma Puriego.
Jaane Bhi Do Yaaron (hindi, 1983, reż. Kundan Shah)
Kultowa do dziś komedia absurdu.
My Dear Kuttichathan (malajalam, 1984, reż. Jiji Punnoose)
Pierwszy indyjski film 3D powstał prawie 40 lat temu w Kerali. I było to dziecięce kino fantasy.
Mouna Raagam (tamilski, 1986, reż. Mani Ratnam)
Pierwszy ważny film Maniego.  Romantyczny dramat o zaaranżowanym małżeństwie opowiedziany z kobiecej perspektywy.
Mr India (hindi, 1987, reż. Sekhar Kapoor)
Indusi kochają ten film, bo że to pierwszy mix kina superhero z fantasy. I bardzo kasowy.
Nayagan (tamilski, 1987, reż. Mani Ratnam)
Inspirowany Godfatherem indyjski gangsterski film wszech czasów.
Pushpak (1987, reż. Singeetham Srinivasa Rao)
Pierwszy indyjski niemy film fabularny to czarna komedia z Kamalem w roli głównej. Wyprodukowany w Karnatace przez mieszankę ekipy z południa.
Salaam Bombay (hindi, 1988, reż. M. Nair)
Słynny film Miry  o indyjskich 'dzieciach ulicy'. Złota Palma w Cannes plus nominacja do Oscara.
Om Dar-B-Dar (hindi, 1988, reż. Kamal Swaroop)
To kultowe kino postmodernistyczne z nielinearną narracją i absurdalną fabułą jest satyrą na wszystko.
Parinda (hindi, 1989, reż. VV Chopra)
Gangsterskie klimaty jeszcze sprzed RGV. Zdecydowanie warto.
Ram ke Naam (hindi, 1992, reż. A. Patwardhan)
Bardzo wynagradzany dokument o meczecie Babri Masjid. Zrealizowany tuż przed jego zburzeniem obraz pokazuje, jak narastał hinduistyczny nacjonalizm. Rzecz dostępna na YT.
Manichitrathazhu (malajalam, 1993 reż. Fazil)
Słynna, namiętnie remakowana historia opętanej tancerki. 
Hum Aapke Hain Koun..! (hindi, 1994, reż. Sooraj Barjatya)
Kultowy dla Indusów rom-com, który zbudował karierę Sallu. Najdziwniejsza chyba rzecz na liście.  
Bandit Queen (hindi, 1994, reż. Sekhar Kapoor) 
Ostatni i jeden z najważniejszych filmów Kapoora to mrożący krew w żyłach biopic o Phoolan Devi (w którą fantastycznie wcieliła się Seema Biswas).
Satya (hindi, 1998, reż. RGV)
Gangsterski Mumbaj, czyli jeden z najważniejszych filmów Ramu. 
Hyderabad Blues (hindi, 1998, reż. N.Kukunoor) 
Zrealizowany za 'psie pieniądze' debiut Kukunoora utorował drogę nowej filmowej fali, tzw. kinu 'hindie'.
Dil Chahta Hai (hindi, 2001, reż. F. Akthar)
Reżyserski debiut Farhana to wejście nowe stulecie z nowym typem kina - 'coolowym' i z naturalnie brzmiącymi dialogami
Laagan (hindi, 2001, reż. A. Gowariker)
Kultowy film łączący dwie wielkie indyjskie pasje; kino i krykiet. Jego sukces utorował drogę innym filmom o sporcie.
Munnabhai MBBS (hindi, 2003, reż. R.Hirani)
Zabawny i niegłupi debiut Hiraniego.
Black Friday (hindi, 2004/07 reż. A.Kashyap)
Słynny, zapółkowany na 3 lata przez cenzurę, Kashyapowy film o zamachach z 1993 roku.
Rang de Basanti (hindi, 2006, reż. O.Mehra)
Film, który wprowadził do społecznej debaty kwestię obywatelskiego aktywizmu (i oceny 'makiawelicznych' metod jego realizacji)
Chak de India (hindi, 2007, reż. S.Amin)
Bezpiosenkowy i bezromansowy, ale mainstreamowo zrealizowany film sportowy. 
Oye Lucky! Lucky Oye! (hindi, 2008, reż. D.Banjeree)
Z życia włamywacza, czyli oparta na faktach komedia  z podłożem społecznym.
Harishchandrachi Factory (marathi, 2009, reż. P. Mokashi)  
Przeuroczy obraz o realizacji pierwszego indyjskiego filmu. 
3 Idiots (hindi, 2009, reż.  R.Hirani)
Megakasowy film Hiraniego, pierwszy indyjski 200-crorowiec.
Aadukalam (tamilski, 2011, reż. Vetrimaaran)
Film z tamilskiego nurtu 'prowincjonalengo', który dzięki lawinie Nationali zwrócił uwagę północy i na Vetrimaarana i na grającego główną rolę Dhanusha.
Celluloid Man (2012, reż. Shivendra Singh Dungarpur)
Obsypany nagrodami dokument o filmowym pozaekranowym bohaterze  - legendarnym archiwiście P.K. Nairze, dzięki wysiłkom którego ocalało wiele indyjskich filmów.
Gangs of Wasseypur, part 1&2 (hindi, 2012, reż. A.Kashyap)
Prowincjonalna gangsterska saga Anuraga była pierwszym bolly filmem podzielonym na dwie osobno wyświetlane części i rozpopularyzowała w kinie hindi klimaty znane od dawna fanom kina tamilskiego:P
Angamaly Diaries (malajalam, 2017, reż. L.J.Pellisery)
Jeden z najbardziej uznanych filmów Pellisery'ego (no, przynajmniej przed Jallikattu), czyli gangsterska prowincja po keralsku. I film z prawie samymi amatorami w obsadzie.
Baahubali 1&2 (telugu, 2015-7,  reż. S.S. Rajamouli)
Telugowa epicka superprodukcja, która pobiła wszelkie rekordy kasowe udowadniając, że widzowie wciaż chcą oglądać superwidowiska w kinie.
 
 

czwartek, 30 lipca 2020

Srijit, Aparna i Kaushik Ganguly - kino bengalskie na Amazon Prime

Na koniec mojej Amazonowej przygody jeszcze przegląd filmów bengalskich :)


  2019

 

Vinci Da  

 


Prawdziwy zakręcony odjazd z kolejnym ciekawym filmowym zawodem w roli głównej. Jeśli narzekaliście kiedyś na poziom charakteryzacji w indyjskich filmach powinniście zobaczyć, co potrafi zrobić tytułowy bohater tego filmu (Vinci to od fascynacji Leonardo:D). Niestety branża filmowa zdaje się nie doceniać jego prostetycznego talentu. Znajdzie się jednak ktoś, kto zechce go wykorzystać - niestety w dość niecnych celach... I zaczyna się kryminalna intryga oparta na 'zabawie twarzami'. Inteligentna i przewrotna. Czy Vinciemu uda się wyjść z opresji?  Polecam bardzo.

Ghawre Bairey Aaj

 


Aparna klasycznie i politykująco. Reżyserka wzięła tym razem na warsztat wydaną również w Polsce powieść Tagore'a Ghare Bairey (po polsku Dom i świat). Historia jest trójkątowa: dwóch przyjaciół z dzieciństwa o obecnie zupełnie  różnych poglądach, a pomiędzy nimi kobieta, która jest żoną jednego a zaczyna się fascynować drugim. Oryginalnie chodziło o różnicę zdań w kwestii formy walki o niepodległość (znaczy czy po gandyjsku czy rewolucyjnie z bronią z w ręku),  tu nasz rewolucjonista przeszedł od młodzieńczej działalności naksalickiej do prawicowego politykowania w duchu hindutvy, pozostał jednak charyzmatyczna postacią, która jak najbardziej może zafascynować bardziej niż stateczny mąż o umiarkowanych poglądach. W bonusie można usłyszeć, jak brzmi Międzynarodówka po bengalsku! (chwilę zajęło, zanim odkryłam, skąd ja znam tę melodię:D)

 

 Jyeshthoputro  (potrzebne indyjskie IP)

 


To miał być film Rituparno Ghosha i choć ostatecznie nakręcił go Kaushik Ganguly w klimacie tej kameralnej psychodramy zdecydowanie czuć ducha Ghosha.  Jyeshthoputro to starszy brat. Gwiazda filmowa, która powraca w rodzinne strony na pogrzeb ojca. Zgodnie z tradycją to on powinien poprowadzić obrzędy pogrzebowe. Ale czy na pewno ma do tego większe prawo od swego młodszego brata tylko z racji zwykłego starszeństwa? To ten młodszy został w  domu i opiekował się ojcem... Jest też aspekt artystyczny - podczas gdy Indrajit (jakkolwiek by się nie starał pozostać 'normalny') jest jednak gwiazdą poniekąd zmanierowaną przez filmowy biznes, Parto pozostał wierny teatrowi... I nie dostaniemy oczywiście jasnych rozwiązań i odpowiedzi.

 

Shah Jahan Regency (potrzebne indyjskie IP)

 


Srijit wziął się za adaptację klasycznej bengalskiej powieści Chowringhee, będącej mozaiką wątków, widzianych oczami młodego recepcjonisty (w tej roli Parambrata) tytułowego hotelu Shah Jahan. Podobnie jak w klasycznej adaptacji tejże powieści (z 1968 roku, niestety - mimo Uttama w obsadzie - jakoś jeszcze nie obejrzałam) także ta wersja ma charakter multistarrera z aktualną aktorską śmietanką tej kinematografii. Niewątpliwie ma swój klimat (taki właśnie bengalski, Chowringhee to zresztą dzielnica Kalkuty), świetną oprawę muzyczną (Anupam Roy oczywiście, którego uwielbiam) i dobrze się ogląda, choć chyba liczyłam, że wątki będą bardziej różnorodne (a trochę wyszło, że wszystko kręci się wokół zawiedzionych/niespełnionych - z różnych względów - miłości).

2018

  

Generation Aami (2018)

 


Nastolatkowego kina w bengalskim wydaniu chyba jeszcze nie widziałam. Znaczy kina o nastolatkach i ich problemach, a nie że 'jak dla nastolatków'.  Bardzo sprawnie zrealizowana opowieść na dość zgrany już ogólnie temat pokoleniowych różnic i problemów w komunikacji, wynikających oczywiście głównie z tego, że dzieci chcą dokonywać własnych wyborów (nawet jeśli okażą się one błędami), a i coraz bardziej widzą niekonsekwencję (by nie rzec hipokryzję) pouczających ich rodziców.

Drishtikone  (potrzebne indyjskie IP)

 


Skusiłam się na Prosenjita u Kaushika Ganguly'ego ale zachwytów nie było. Nawet mimo sztucznego oka Prosenjita, który gra tu tracącego wzrok prawnika podejmującego się poprowadzenia  sprawy, która doprowadzi go do problemów... Kawałek kryminalnego thrillera, kawałek pozamałżeńskiego romansu, ale gdzieś tych 'thrilli' zabrakło.