środa, 24 października 2012

Dileepa, I love you!;)

Chciałam zobaczyć keralskie Mayamohini przede wszystkim z jej powodu i słusznie, bo cała reszta jest raczej kiepska (i wcale nie chodzi tu nawet o poziom humoru itp, ale przede wszystkim o fakt, iż spora część filmu wcale komedią nie jest - z Dileepem w zwyczajowym wcieleniu hiroła...). Voila, oto więc Dileepa w całej okazałości:

 
 
Więcej takich różnych wcieleń w tym klipie:
Są też i śmielsze sceny^^
A to jej noc poślubna^^
 
 Baburaj straci dla niej głowę i... wąsy^^
 
I biją się i o Dileepę też^^
Jest i piosenka jakby żywcem wyjęta z karanowych filmów^^

A na koniec fragment bolesnego procesu 'przemiany':)
Bo Dileepa wymiata i tyle:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz